,,Módl się i pracuj czyli od św.Józefa w Kaliszu do św.Benedykta w Lubiniu" - Dnia 1 września, grupa 48 pielgrzymów wyruszyła na trasę do Kalisza, by uczcić specjalnie ogłoszony Rok Świętego Józefa.

Jako że była to pierwsza sobota miesiąca, już w autobusie rozpoczęliśmy rozważania i odmówilismy różaniec wynagradzający Niepokalanemu Sercu Maryi. Po przyjeździe do Kalisza, udaliśmy się do bazyliki, by uczestniczyć we Mszy św. w kaplicy przed cudownym obrazem św.Józefa.Każdy z nas przybył tu z własnymi lub powierzonymi intencjami, wierząc ,że św.Józef jest wielkim orędownikiem w Niebie, opiekunem rodzin i osób pracujących. Po odmówieniu modlitwy do tego świętego, udaliśmy się do skarbca w bazylice, a później zeszliśmy do Kaplicy Męczeństwa i Wdzięczności Księży Dachauowczyków.Tu na specjalnej tablicy umieszczone zostały wszystkie nazwiska 1800 uwięzionych w Dachau księży, a jedna z pielgrzymujacych odnalazła nazwisko swego szafarza chrztu św..Po zwiedzeniu bazyliki, udaliśmy się z przewodnikiem na spotkanie z miastem Kaliszem. Zobaczyliśmy stare mury miasta, zajrzeliśmy do cerkwi prawosławnej i przez chwilę uczestniczyliśmy w święcie ulicy Niecałej.Na Starym Rynku zjedliśmy pyszne lody i ruszyliśmy dalej, by móc podziwiać uroki tego jednego z najstarszych w Polsce miast.Odwiedziliśmy nawet ewngelicką nekropolię, która jest najlepiej zachowanym tego typu cmentarzem. Rozstając się z Kaliszem i św.Józefem, udaliśmy się do Gołuchowa, do Zamku Izabelli Czartoryskiej, który wywarł na nas wielkie wrażenie.By całkiem nie opaść z sił, zjedliśmy obiad w restauracji,,Zamkowa" , a po nim zostaliśmy uraczeni kawą i babeczkami, które jako niespodziankę upiekła dla nas Danusia.Wieczór naszej pielgrzymki należał do św. Benedykta i jego klasztoru w Lubiniu.Tu ugościł nas br. Efrem.Dzięki przekazanym z dowcipem wiadomościom, wiemy już, czym różni się benedyktyn lubiński od tynieckiego. Tutaj też uczestniczyliśmy we Mszy św. i nawiedziliśmy grób sł. Bożego Bernarda z Wąbrzeźna, który jest kandydatem na ołtarze, a zmarł w wieku (!) zaledwie 28 lat. Zakupiwszy benedyktyńskie specjały pod nazwą ,,Od siedmiu boleści " i ,,Do rany przyłóż", udaliśmy się w drogę powrotną do domu, podczas której realizowaliśmy rozrywkową część naszego pielgrzymowania pod postacią śpiewanych piosenek i opowiadanych kawałów.Pielgrzymkę jak co roku przygotowała Akcja Katolicka.Wszystkim ,którzy modlą się i pracują na wzór patronów naszej pielgrzymki mówimy serdeczne Bóg zapłać i do zobaczenia za rok.