Drukuj

8 numer Jego Serca jest o Synodzie Młodych 2018. W numerze znajdują się następujące artykuły:

1. Razem z młodzieżą, do młodzieży, na sposób... Jezusowy - wstępniak ks. proboszcza

2. Przygotowania do Synodu Młodych - Paweł Kaszczyński 

3. Co Kościół może dać młodym? - Tomasz Raginia

4. Święty Stanisław Kostka jako wzór dla młodych - Barbara Słaboszewska

5. Płomień młodości - Daniel Galas

6. Wpływ domu rodzinnego na młodzież - Wojciech Budzisz

7. Jaki wpływ na młodzież mają równieśnicy? - Sylwia Liberkowska - Lange

8. Internet a religijność młodzieży - Krzysztof Łopusiewicz

9. Przygotowanie do sakramentu bierzmowania - ks. Bartosz Rojna

10. Duszpasterstwo Młodzieży. Co to takiego? - Adrian Napierała 

11. Duszpasterstwo Młodzieży OAZA - źródło Bożej energii -  Artur Olejniczak 

12. Władza to służba na rzecz wspólnoty - Rafał Korzeniowski 

13. Intencje do Różańca w czasie adoracji Najświętszego Sakramentu w czwartki 

14. Pielgrzymka AK do Kalisza - Od św. Józefa do św. Benedykta 

15. Pielgrzymka rowerowa do MB Bukowskiej  

16. Relacja z pobytu dzieci w Niepokalanowie - Renata Lisek 

17. Poświęcenie figury MB Królowej Pokoju

18. Forum duszpasterskie 

19. Rok przygotowania do I Komunii św. 

20. Fotoreportaż z imienin ks. proboszcza 

21. Fotoreportaż z życia parafii

22. Pamiątka z poświęcenia figury MB Królowej Pokoju

23. O akcji Rodzina - Rodzinie w Syrii

24. Kronika parafialna

25. Plakat pielgrzymki do Warszawy

Razem z młodzieżą, do młodzieży, na sposób... Jezusowy

1. Od 3 do 28 października, będzie się odbywać w Rzymie – Synod Biskupów o młodzieży. Temat aktualny i bardzo ważny. Jak przyciągnąć młodych do Kościoła? Wśród wielu podawanych propozycji jest i ta, że Kościół powinien przemawiać językiem młodzieży! „Kościół ma być z młodzieżą, do młodzieży i na sposób młodzieżowy!” Ale czy młodzi, chociażby w Polsce – mówią jakimś jednym językiem? Wydaje się, że nie! Młodzi są zróżnicowani, co widać chociażby na portalach społecznościowych. W różnych grupach kościelnych młodzi mówią różnymi językami np. tradycjonalistycznym, neokatechumenalnym, charyzmatycznym... Wydaje się, że ten postulat mówiący, że do młodzieży trzeba mówić „ich” językiem, pochodzi od środowisk lewicowo-liberalnych, które w wielu punktach dystansują się wobec Tradycji Kościoła.
2. Wróćmy do głównego pytania: jak przyciągnąć młodych do Kościoła? I zmieńmy „trochę” jego treść i zapytajmy wszyscy: jak przyciągnąć młodych z Nowego Tomyśla do Jezusa Chrystusa? To pytanie stawiam przede wszystkim sobie – duszpasterzowi parafii NSPJ, moim współbraciom kapłanom, wszystkim rodzicom, dziadkom, katechetom i ludziom dobrej woli. Najpierw przykład z kolędy. Rozmowa z rodziną mającą dziecko już studiujące. Mama zaniepokojona ostatnimi wyborami córki. Zaczęła chodzić do „Ewangelików” i tam ma nawet przyjąć chrzest. Na moje pytanie: z jakiego powodu, padła odpowiedź, że do tej wspólnoty chrześcijańskiej od urodzenia należy jej chłopak. Rozmowa była spokojna, wyważona, każdy mógł się wypowiedzieć. Młoda osoba mówiła, że właśnie w tej wspólnocie odkryła Jezusa i że zaczęła się w ogóle modlić. Tam też „czuje” prawdziwą wspólnotę. Zastanawiacie się pewnie, jaką dałem odpowiedź? Przede wszystkim zachęcałem do wspólnej rodzinnej modlitwy, żeby w naszych sercach był obecny cały czas Jezus Chrystus. Dalej, powiedziałem rodzicom, że ta sytuacja jest dla nich szansą przyjrzenia się swojej wierze, swojej relacji z Jezusem, swojej znajomości Bożego Słowa, nauki Kościoła. Studentkę zapytałem: dlaczego ona swojego chłopaka nie przyprowadziła do Kościoła katolickiego? Dlaczego „odpuściłaś”, albo czego innego zabrakło? Tutaj nie ma jednej odpowiedzi! Chrystus jest jeden! Jedna jest wiara, jeden chrzest! I ważne jest, żeby chrześcijanin miał z Nim dobrą relację. Aby w Niego wierzył, kochał Go coraz bardziej i wreszcie – chciał Go naśladować. Najlepiej we wspólnocie Kościoła! Kościoła, który ma środki do uświęcania, do tego, aby człowiek był w pełni wolny i naprawdę szczęśliwy. I wierzymy, że Kościół katolicki, dzięki sprawowanym sakramentom, rozważaniu Słowa Bożego pomaga także młodym XXI wieku, w budowaniu przyjacielskiej relacji z Jezusem!
· W tym momencie trzeba powiedzieć o sprawie posyłania dzieci na wakacyjne kursy języka angielskiego (English Camp), prowadzone przez Ewangelików. Jeżeli chcemy „duchowego” zamętu u swoich dzieci – to tak. Ale jeżeli zależy nam na właściwej duchowej formacji ucznia Jezusa to nie! Jest wiele kursów angielskiego bez podtekstu duchownego. Tak samo jak kursy np. jogi, gdzie próbuje się pod płaszczykiem tylko ćwiczeń fizycznych, przemycać praktyki ćwiczeń obcej duchowości, która jest w opozycji do wiary katolickiej.
3. I jeszcze jeden przykład. Na koniec agapy imieninowej dociera czterech młodych chłopaków, którzy stoją na korytarzu, nie wiedząc co dalej robić. Wychodząc do nich, zapraszam do środka, aby się poczęstowali tortem. Składają życzenia i zaczynamy krótką rozmowę. Okazuje się, że pani katechetka spotkawszy ich na ulicy, powiedziała, żeby poszli do salki parafialnej na imieniny proboszcza. I przyszli… trochę porozmawiali, opowiedzieli o sobie, co robią, gdzie się uczą (chociaż ich za bardzo nie kojarzyłem). Poprosiłem następnie ks. Bartka, który zajmuje się młodzieżą w parafii, aby z nimi porozmawiał i zachęcił do DM. Na końcu, co było moim zaskoczeniem, przyszli się ze mną pożegnać, dziękując za poczęstunek. Jednak z tą młodzieżą nie jest tak źle!
4. Ale co zrobić, żeby młodzież przyciągnąć do Jezusa Chrystusa, do Kościoła? Po pierwsze: niech każdy z nas, towarzysząc obradom Synodu Biskupów o młodzieży, niech spróbuje sobie na nie odpowiedzieć. Po drugie: niech znajdzie czas na rozmowę z młodymi na ten właśnie temat. Niech spokojnie najpierw wysłucha! A następnie da swoją odpowiedź wiary! A najlepiej odpowiedź samego Jezusa Chrystusa. Po trzecie: niech zastanowi się, czy w swojej wspólnocie parafialnej towarzyszy młodym jako świadek wiary, jako ten, który uwierzył Jezusowi i jest gotów ciągle Go bardziej kochać, a przede wszystkim za Nim iść i Go naśladować? Niech ta duchowa refleksja dotknie pytania: czy dla tych młodych jestem „adwokatem” czy „prokuratorem”? Młodym trzeba przypominać o Bożej miłości, że jest Ktoś, kto ich nigdy nie przekreśli – nawet po wielu strasznych czynach. Bóg jest większy niż twój i mój grzech, nasze słabości i lęki! Trzeba młodych mądrze chwalić, aby uwierzyli w siebie. Trzeba młodym również stawiać wymagania – jak to czynił św. Jan Paweł II, ale ich od razu nie przekreślać, jeśli od razu nie wprowadzą ich w życie. Trzeba za młodych się modlić i ich tej modlitwy uczyć.
· Mam cały czas w pamięci, choć minęło już prawie 15 lat, młodego chłopaka, którego nie dopuściłem do bierzmowania. Była jakaś obiektywna przyczyna tej mojej decyzji. Ale tak myślę, że wtedy nie byłem wobec niego Bożym „adwokatem”...

Na czas towarzyszenia młodym w ich budowaniu relacji z Jezusem, odmawiając różaniec święty i przysłuchując się obradom Synodu, z „adwokackiego” serca błogosławię
ks. Tomasz Sobolewski – proboszcz

Kategoria: Jego Serce
Odsłony: 418