Kościół na kartce pocztowej 1904 r.
Kościół od strony południowo-zachodniej
Wnętrze kościoła na starej fotografii
Wnętrze kościoła obecnie - widok z chóru
Nowe organy

Wnioski ogólne z kolędy 2018 – 2019:

1. Tegoroczna kolęda obejmowała: 33 dni, 97 tras, średnio dziennie odwiedzaliśmy 17 domów.

2. Złożyliśmy wizytę w 1697 domach. Nie było obecnych lub nie przyjęło nas: 32% rodzin z trasy kolędowej.


3. W tej części naszej parafii mieszka: 6996 osób (wg naszych - niepełnych danych).

4. Status małżeński (niepełny): 1563 związków sakramentalnych, 91 kontrakty cywilne z przeszkodą, 70 kontraktów cywilnych bez przeszkody, 102 konkubinatów, 155 osób rozwiedzionych, 276 wdów i wdowców, 185 osób żyjących samotnie.

5. Na tegorocznej trasie wg naszego rozeznania było 24 rodzin innych wyznań (Świadków Jehowy i Ewangelików). Trudno powiedzieć ile jest zadeklarowanych niewierzących?

6. Na cele parafialne zebraliśmy: 40 515 zł. Bóg zapłać za złożone ofiary!

Wnioski szczegółowe:

1. Podziękowanie kapłanom wikariuszom, ks. Gabrielowi i rodzinom za wspólne dzieło kolędowe.

2. Podziękowanie grupom duszpasterskim i osobom prywatnym za nieustającą, wstawienniczą modlitwę w intencji kolędy (w tym chorzy w domach, których odwiedzamy, co miesiąc z Komunią św.).

3. Podziękowanie grupom duszpasterskim za prowadzenie Nabożeństw wieczornych w czasie trwania kolędy! (WŻR, Akcja Katolicka, Nadzwyczajni Szafarze, Duszpasterstwo Młodych, Grupa Uwielbienia, Rodzice Arki)

4. W tym roku przyjęło nas 68% rodzin. 5% rodzin nie przyjęła nas. 27% rodzin było nieobecnych. Pojedyncze osoby prosiły nas o kolędę w innym terminie, z powodu wyjazdu, pracy, czy wizyty u lekarza. W rodzinach, które nas regularnie przyjmują, są osoby, które już od wielu lat nie były na kolędzie. Zdarzają się przypadki opuszczania kolęd, wychodzenia z domów przed przyjściem księdza. W niektórych domach gasi się światła, zamyka żaluzje, gdy ministranci z księdzem pukają do drzwi.

5. Odwiedzamy dużą grupę ludzi wierzących, którzy nie praktykują, co niedzielę! Wielu z nich odwiedza Kościół sporadycznie, przy okazji jakiś wydarzeń rodzinnych: chrzest, I komunia św., ślub, pogrzeb. Kolęda jest, więc jedyną okazją spotkania się ze swoimi wiernymi, porozmawiania, modlitwy, poruszenia tematów parafialnych. U wielu z przyjmujących jest ludzka gościnność, uprzejmość kulturowa. U innych wyczuwalna jest obojętność i brak jakiegokolwiek pragnienia zmiany – ku lepszej relacji z Bogiem!


6. Bólem jest przyzwolenie na grzech, niekiedy bezsilność wobec grzeszenia przez najbliższych. Brak odwagi proroka św. Jana Chrzciciela: Nie wolno ci mieć żony brata swego! Grzechy bliskich tłumaczymy i usprawiedliwiamy. Nie ma w nas pragnienia pokuty i wynagradzania. Widzimy to szczególnie w I piątki i w I soboty. Są nieliczni.


7. Problem rozwodów i rozejść, tkwi m. in. w braku prawdziwego narzeczeństwa, nieczystości przedmałżeńskiej, mieszkania ze sobą przed ślubem, braku postawy nawrócenia, braku małżeńskiej modlitwy i regularnego praktykowania.


8. Czy kochamy parafię? Czy bierzemy za nią odpowiedzialność? Czy chcemy uczestniczyć, na co dzień w jej życiu? Na propozycje zaangażowania w parafię, zazwyczaj odpowiedzią są „wielkie oczy”, tłumaczenie się brakiem czasu i zupełne nie zrozumienie diakoni – służby wg Jezusa Chrystusa! A chociażby w kościele można być odpowiedzialnym za czystość i piękno: zakrystii, ołtarza głównego, ołtarza Matki Bożej, Drogi Krzyżowej, I czy II piętra, kandelabrów, ambony, organów, ławek, okien. Można być odpowiedzialnym rodzinnie za 1 Mszę św. w miesiącu: czytania, modlitwę wiernych, dary. Można zadbać o gablotki, rozprowadzać po Mszy św. gazety. Chodzić do chorych, niepełnosprawnych, samotnych. Itd.


9. Były głosy zainteresowania dalszymi remontami w naszej świątyni. Czy szybko otynkujemy odkute ściany? Pragnę więc poinformować, że do końca zeszłego roku udało nam się spłacić dług remontu dachu. To była kwota 600 tys. złotych. Tak więc w dwa lata wszystko zostało spłacone. Teraz czeka nas kolejny zakres prac.


Po pierwsze: skucie wewnętrznych tynków poziomu I i II empory (piętra), oraz tynków ścian klatki schodowej. W opisie stanu technicznego obiektu jest napisane, że cała powierzchnia wewnętrznych tynków murów jest porażona grzybem domowym w stopniu bardzo dużym, posiada wykwity solne, przebarwienia i inne destrukcje.


Po drugie: prace remontowe przy konstrukcji stropu drewnianego nad poziomem II empory (piętra): wymiana zniszczonych belek stropowych na nowe z drewna świerkowego i wzmocnienie belek uszkodzonych. Wymiana deskowania powału tego stropu (w 80% - 85% desek). Z odzyskanych – starych desek zostanie ułożona w jednym narożniku budynku podłoga – jako świadek historii.


I po trzecie: wykonanie wieńca żelbetowego w pustym kanale korony ceglanego muru (po całkowicie spróchniałej – w 100% namurnicy). Będzie to wykonane w czterech narożnikach naszej świątyni.


I myślę, że koszt tego remontu nie przekroczy 500 tys. złotych. Na wszystkie te prace mamy już zgodę Wielkopolskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Poznaniu i odpowiednie pozwolenie budowlane ze Starostwa Powiatu.


10. Chciałbym w tym momencie bardzo podziękować parafianom za wszelki wkład w remont naszego kościoła. W zeszłym roku z samych składek remontowych zebraliśmy: 51 009 zł. Będziemy kontynuować te zbiórki, aby mieć płynność finansową przy dalszych inwestycjach naszej pięknej świątyni.