Kościół na kartce pocztowej 1904 r.
Kościół od strony południowo-zachodniej
Wnętrze kościoła na starej fotografii
Wnętrze kościoła obecnie - widok z chóru
Nowe organy

W dniach 8 - 9 sierpnia 2017 r. grupa dzieci wraz z opiekunami, rodzicami i dziadkami (razem 38 osób), brała udział w pielgrzymce do Matki Bożej - Królowej Polski na Jasną Górę.

Pomysł pielgrzymki dzieci zrodził się w trakcie zeszłorocznych rorat, które przeżywaliśmy z Matką Bożą Jasnogórską, z racji rocznicy 300. lecia Jej koronacji (8 września 1717). Dzieci było 17, reszta to rodzice, dziadkowie, panie z Caritasu i ks. proboszcz Tomasz. 

A oto szczegółowa relacja z pobytu na Jasnej Górze:

Wizyta u Matki Bożej w Częstochowie

Cała Polska pielgrzymuje w tym miesiącu do swojej Matki i Królowej. Jedni na rowerach lub motocyklami... Inni pieszo (tych szczerze podziwiamy), a nasza 38. osobowa grupa 8 i 9 sierpnia postanowiła wybrać się autobusem. Pogoda dopisywała. Z okien naszego pojazdu mogliśmy podziwiać piękny krajobraz z oznakami zbliżającej się jesieni. Byli wśród nas prawdziwi miłośnicy tej pory roku, uważając ją za najładniejszą ze wszystkich.
Pomysłodawcą i perfekcyjnym organizatorem pielgrzymki był ksiądz Tomasz. Jesteśmy mu za bardzo wdzięczni. Dbał o wszystkie nasze potrzeby... te duchowe i te zwykłe - ludzkie... Znosił cierpliwie nasze humory i zgadzał się prawie na wszystko. Tryskał energią, obdarzał uśmiechem, dobrym słowem, a przede wszystkim modlił się za nas. Zachęcił nas też do wzajemnej modlitwy i to takiej, gdzie było wiadomo, kto za kogo się modli.
Jasna Góra od razu rozjaśniła nasze myśli i ukoiła serca, które kryły tak wiele. Przejechaliśmy, aby wpatrując się w oblicze Naszej Matki podziękować za wszystko i powierzyć ej nasze życie i naszą ojczyznę. Byliśmy na Apelu Jasnogórskim, by znanymi słowami pieśni Jestem przy Tobie, pamiętam, czuwam...pożegnać Matkę Bożą...ale nie na długo, bo już o świcie mogliśmy Ją powitać Godzinkami i uczestniczyć w uroczystym odsłonięciu obrazu.
Nocleg i pyszne posiłki zapewniły nam Siostry ze Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia.
Był też czas na indywidualną modlitwę, adorację Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie i na spowiedź...
Obejrzeliśmy z przewodnikiem Skarbiec, Arsenał i Salę Ojca Kordeckiego. Ta niezwykła lekcja historii bardzo się nam przydała. Najodważniejsi i bez lęku wysokości "wdrapali się" na Wieżę. Oczywiście był też czas na kupienie drobiazgów dla naszych najbliższych i zrobienie pamiątkowych zdjęć.
Pełni wrażeń wróciliśmy do Nowego Tomyśla, planując wyjazd za rok...a może jeszcze wcześniej.
Bogu niech będą dzięki za Dar tej pielgrzymki!