Kościół na kartce pocztowej 1904 r.
Kościół od strony południowo-zachodniej
Wnętrze kościoła na starej fotografii
Wnętrze kościoła obecnie - widok z chóru
Nowe organy

W sobotę 13 maja 2017 r. w 100 rocznicę pierwszych objawień fatimskich odbyła się Msza św. z procesją Maryjną. Przewodniczył liturgii ks. proboszcz Tomasz Sobolewski. W kazaniu powiedział m. in.:

Z tej małej portugalskiej wioski bije nadal światło. Jest to światło, które ma moc rozproszyć współczesne mroki grzechu, niewiary, bezbożności w nas i wokół nas. Niech więc to światło nam zajaśnieje. Sięgnijmy więc do źródła samych wydarzeń, do dnia 13 maja 1917 r. Najstarsza z dzieci, 10 letnia Łucja tak relacjonowała to wydarzenie: Nasza Droga Pani powiedziała: Nie bójcie się! Nic złego wam nie zrobię! Skąd Pani jest? – zapytałam. Jestem z nieba! A czego Pani ode mnie chce? Przyszłam was prosić, abyście tu przychodzili przez 6 kolejnych miesięcy, dnia 13 o tej samej godzinie. Potem powiem, kim jestem i czego chcę. (…) Czy chcecie ofiarować się Bogu, aby znosić wszystkie cierpienia, które On wam ześle jako zadośćuczynienie za grzechy, którymi jest obrażany i jako prośba o nawrócenie grzeszników? Tak, chcemy! Będziecie więc musieli wiele cierpieć, ale łaska Boża będzie waszą siłą! (…) Po chwili Nasza Droga Pani dodała: Odmawiajcie codziennie Różaniec, aby uzyskać pokój dla świata i koniec wojny! To pierwsze objawienie przypada na miesiąc maj, miesiąc I Komunii św. w parafii. Fatimskie dzieci były w wieku naszych dzieci I Komunijnych! I zostały zaproszone do odmawiania codziennie Różańca św., w intencji która ich bezpośrednio nie dotyczyła! I zostały zapytane, czy chcą ofiarować się Bogu, aby znosić wszystkie cierpienia, które On ześle jako zadośćuczynienie za grzechy, którymi jest obrażany. Czy chcą brać udział w walce duchowej o nawrócenie grzeszników? Można powiedzieć, że Maryja wciągnęła pastuszków z Fatimy w apokaliptyczną walkę Kościoła ze Smokiem, nie oszczędzając je w niczym. Czy w taką duchową walkę byśmy wciągnęli nasze dzieci i wnuku, które przystępują do
I Komunii św.? Czy byśmy je prosili o odmawianie codziennego Różańca? Czy byśmy je prosili o ofiarowanie się Bogu, w przyjmowaniu cierpień i wszelkich trudności w celu ratowania grzeszników? Czy nie jest tak, że my nie stawiamy dzieciom zbyt wygórowanych wymagań, także tych duchowych, a może przede wszystkim tych duchowych, ponieważ sami w nich nie uczestniczymy, a dzieci oszczędzamy, zapominając o ich szczęśliwej wieczności? Czy nie jest tak, że my nasze dzieci nie przygotowujemy do duchowej walki, zapominając, że szatan nie śpi, ale cały czas kąsa i zniewala?

3.Moi drodzy! Czciciele Niepokalanego Serca Maryi! Cóż więc mamy czynić, obchodząc 100 rocznicę pierwszych objawień Maryi we Fatimie?
Po pierwsze: na poważnie podjąć osobistą pokutę i każdego dnia nawracać się ze swoich grzechów! Trzeba pamiętać, że aby zacząć pokutować, trzeba wpierw uznać prawdę o grzechu: swoim grzechu, grzechu swoich bliskich… A w jaki sposób się nawracać? Np. poprzez porządną modlitwę, porządne uczestnictwo w Eucharystii, porządnie robiony codzienny rachunek sumienia, poprzez porządnie wykonywaną pracę, podejmowane z sumiennością codzienne obowiązki, a także z coraz większą cierpliwością i łagodnością znoszenie znajomych, którzy są albo mało mili albo wręcz bezbożni.
Po drugie: podjąć duchową walkę w apokaliptycznej bitwie Kościoła ze Smokiem, na obecnym etapie Historii Zbawienia, np. angażując się w obronę życia nienarodzonych, w obronę małżeństwa i rodziny, Bożych wartości w szkole, mediach, kulturze czy polityce. Po trzecie: podjąć odmawianie codziennie Różańca św. o uratowanie grzeszników przed zgubą wieczną! Różaniec w tej właśnie intencji! Nie w swojej własnej, czy własnej rodziny ale zatwardziałych grzeszników np. z klatki schodowej, z ulicy, z wioski.
Po czwarte: ofiarowanie swoich własnych cierpień i ofiar w tej samej intencji – zatwardziałych grzeszników np. w intencji tych, którzy deprawują młodzież, którzy wystawiają bluźniercze spektakle, którzy organizują bezbożne marsze, którzy nieustannie w mediach kłamią i szkalują np. Radio Maryja, czy tych biskupów, którzy mają odwagę mówić rzeczy niewygodne… Po piąte: poświęcić świat i siebie Niepokalanemu Sercu Maryi, przez chociażby praktykę pięciu pierwszych sobót miesiąca.
4.Na koniec Maryjne słowa pocieszenia skierowane do dzieci z Fatimy i do nas 100 lat później: Będziecie więc musieli wiele cierpieć, ale łaska Boża będzie waszą siłą! Nie zapominajmy o tym, że łaska Boża jest naszą siłą! Tej Bożej łaski nigdy nikomu w Kościele nie zabraknie! Zwłaszcza temu, który podejmuje duchową walkę o zbawienie, który stawia Boże wymagania, który nie godzi się na wszelkie zło tego świata! Maryja prosiła dzieci, aby przez 6 kolejnych miesięcy, dnia 13 o tej samej godzinie przychodziły na spotkanie z Nią. Przychodźmy więc każdego 13 miesiąca, na te nasze parafialne Fatimskie spotkania, aby uczestniczyć aktywnie w tej prorockiej misji Kościoła, pamiętając, że Królestwo Boże otwarte jest dla wszystkich i nikogo z nas tam nie może zabraknąć!